Nadchodzą trudne czasy dla osób chętnie pomagającym innym, wyświadczającym np. drobne sąsiedzkie przysługi. Izba Skarbowa z Katowic wydała interpretację prawa, w myśl której każda usługa świadczona nieodpłatnie jest zyskiem dla osoby, która z takiej darowizny skorzystała, a od zysków, jak wiadomo, należy zapłacić podatek. Oznacza to, że gdy sąsiadka mieszkająca naprzeciw zaopiekuje się naszym dzieckiem, na czas kiedy musimy załatwić coś pilnego w urzędzie, syn sąsiadów wyprowadzi nam psa na spacer, lub przy okazji wrzuci także i nasze śmieci do konteneta, powinno się każdorazowo dokonać wyceny takiej czynności, wyliczyć podatek i odprowadzić go fiskusowi. Darmowe usługi, bez konieczności odprowadzania podatku, mogą być świadczone w ramach rodziny. To znaczy jeszcze mogą być świadczone…. Już wkrótce, może się okazać, że mąż może być wezwany do zapłacenia podatku, za obiad przygotowany przez żonę lub uprasowną koszulę!